smutne misie

smutne misie

piątek, 28 listopada 2008

mr Green w Madrycie:)






Historia tego oto pana jest dość długa. Najpierw wyruszył z Polski do Reykjaviku, gdzie na jakiś czas zamieszkał w butiku. Pół roku temu, za namową pewnej pary z Madrytu, przeniósł się z nimi do Hiszpanii, gdzie chyba juz na stałe osiadł. A tam, zwyczajem smutnych misiów, męczy zwierzęta domowe, pije i pali. Ech, co za opinia na świecie...



5 komentarzy:

MiŚ pisze...

ahahah genialny :D

izuss1 pisze...

oj no co poradzisz, że taka Misiowa natura :)

smutne_misie pisze...

właściwie to nie poradze...:)

Jaszmurka pisze...

Godnie reprezentuje Misie... Przynajmniej nie siedzi tylko na kanapie i nie żłopie coca coli.
Tylko aktywnie spędza czas i nie stroni od przyjemności.
Dla mnie bomba 8)

:D

smutne_misie pisze...

hmmmm...
one wszytskie tak reprezentują!:)