smutne misie

smutne misie

środa, 11 czerwca 2008

Big Belly Bob



za dni pare leci do Irlandii, tymczasem męczy mi psa Lolę!:

3 komentarze:

Joanna pisze...

Hmm- śledzę historie smutnych misi(ów) i MiSię myśli ; czy tym misi(om)nie potrzeba koleżanki?:>Takiej Smutnej Misi np???:))Pozdrawiam i misie i ich 'mamę'

smutne_misie pisze...

była taka jedna, pani Róża, dziewczyna Burtona, ale wyjechała:) jest parę zdjęć niżej.

tez pozdrawiamy!

Mlodamloda pisze...

Jak sie ma Lola? Pewnie juz teskni za tym zielonym urwisem